Jak ci zimno, to sobie napal

Dzisiaj o spełnianiu marzeń.. O dążeniu do tego czegoś, co wydaje nam się nie do osiągnięcia, dalekie i mało realne...

Już w dzieciństwie uczymy się, że mamy ograniczone możliwości. Że są sprawy/ ludzie/ rzeczy, które są poza naszym zasięgiem. Wychowujemy się w przeświadczeniu, że w życiu nie można mieć wszystkiego. I kodujemy w sobie blokady na te sprawy, które wydają nam się nieosiągalne. Sprawy te pozostają w naszej sferze pragnień, stając się niedościgłymi marzeniami...

Blokujemy się na bogactwo, bo pieniądze przecież szczęścia nie dają...

Blokujemy się na swobodne wyrażanie swojego zdania- szczególnie wobec osób starszych - bo przecież nie wypada dyskutować..

Blokujemy się na swobodne życie tak, jak chcemy, bo przecież są normy i zasady - nieważne, że nikomu nie robilibyśmy krzywdy swoim postępowaniem...

Blokujemy się na odejście od człowieka, ż którym nic nas nie łączy,który nami pomiata, zdradza, pije, używa przemocy, bo składaliśmy przysięgę...dopóki śmierć nas nie rozłączy..

itp. itd

Tymczasem dostaliśmy od Boga/Wszechświata/Matki Natury wszystkie możliwości do robienia tego, do czego skłania się nasze serce - pod warunkiem, że nie krzywdzimy drugiego człowieka swoim postępowaniem. To my sami/ nasze środowisko/rodzina ogranicza nasze szanse na osiągnięcie szczęścia i spełnienia w życiu: znalezienia miłości, zajęcia się pracą, o której marzymy od dawna, związania sie z człowiekiem, do którego ciągnie nas od dawna,ale który nie zostanie zaakceptowany przez naszą rodzinę...

Jak ci zimno, to sobie napal...Zdanie to "ukradłam"zmarłemu w poprzednim tygodniu  Piotrowi Szczepanikowi...

Życie jest krótkie i często kończy się wcześniej niż zakładamy. Nie odkładaj swoich marzeń na półkę z napisem " później".. Żyj tak, żeby nie pozostało w Tobie wrażenie, że zmarnowałeś to życie..